Pomorska Izba
Handlowo - Przemysłowa
Oddział Pruszcz Gdański

83-000 Pruszcz Gdański
ul. Wojska Polskiego 4
(budynek internatu technikum ogrodniczego)
tel. 058 - 683-56-62
biuro@izbapruszcz.pl

<< wstecz  ^góra  dalej>>
Dziennik Bałtycki - 30.06.2003

Bałagan i policja na zgromadzeniu przedsiębiorców
Tak się "bawią" biznesmeni

        Żenujący spektakl. Tak krótko można nazwać piątkowe Walne Zgromadzenie Członków Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej podsumowujące czteroletnią kadencję. Zakończyło się ono wizytą policji, która zaplombowała siedzibę gospodarczego samorządu.
        Na walnym zgromadzeniu miało dojść do wyborów nowych władz na kolejną kadencję: prezydenta, rady regionu i zarządu. Część zrzeszonych przedsiębiorców zamierzała zgłosić wniosek, aby nowym prezesem izby został Marek Eron, szef firmy Erontrans. Pozostali obstawali przy obecnym prezesie, Jerzym Kowalskim.

Bałagan na sali
        Już przed obradami atmosfera była gorąca. Kilka razy w kuluarach dochodziło do ostrej wymiany zdań. Padały niecenzuralne słowa.
        Zgromadzenie rozpoczęło się z półtoragodzinnym opóźnieniem. Tyle trwało bowiem rozdawanie mandatów uprawniających do głosowania. Na listach mandatowych zabrakło firm z okręgu gdyńskiego, w tym spółki Erontrans. Padły zarzuty, że część osób zostało w ostatniej chwili dopisanych "długopisem na kolanie". Atmosfera zagęściła się jeszcze bardziej, kiedy podważona została legalność głosowań, a tym samym również zgromadzenia. Niektórzy obecni mieli po siedem czy osiem mandatów. Tymczasem statut izby mówi, że głosować można tylko za siebie i jako związku z tym formalny rady regionu. Osób tych nie pełnomocnik jednego, podmiotu. Komisja skrutacyjno -mandatowa nie potrafiła jednak zweryfikować, kto za kogo głosował. Sama komisja nie ukonstytuowała się i nie była w stanie wybrać ze swojego grona przewodniczącego. Na sali panowało coraz większe zniecierpliwienie. Pojawiły się głosy, że walne zgromadzenie przypomina sceny z filmu "Rejs" Marka Piwowskiego.

Wkracza policja
        Przedsiębiorcy popierający Marka Erona zgłosili w wniosek o zamknięcie zgromadzenia i zwołanie go w innym terminie. Został on jednak odrzucony. Ostra wymiana zdań trwała jeszcze dobrych kilkanaście minut po czym jedna trzecia z obecnych, domagających się zmiany zarządu, opuściła salę.
        - Nie wiem jakie zarzuty mają te osoby i nie wiem czego chcą - mówi Jerzy Kowalski. - Mamy wiele osiągnięć, mamy program, który konsekwentnie realizujemy.
        Pozostali na sali zgłosili kandydatów na członków do rady region. Osób tych nie było jednak na sali, a musiały one wyrazić pisemną zgodę na kandydowanie. Kiedy jedna z osób poprosiła o przedstawienie pisemnej zgody od nieobecnych, stwierdzono, że te za chwileczkę będą. Po czym jeden z zebranych wyszedł i za pięć minut wrócił z pisemnymi zgodami.
        Wszystko skończyło się na interwencji policji. Wezwano ją w celu zabezpieczenia tych dokumentów i sprawdzenia, czy nie zostały one sfałszowane i napisane przez osoby trzecie. W rezultacie siedziba PIPH została przez policję... zapieczętowana.

Pomorska Izba Przemysłowo - Handlowa
Organizacja samorządu gospodarczego regionu pomorskiego Zrzesza kilkaset firm z obszaru byłych województw, gdańskiego, elbląskiego i słupskiego. PIPH jest kontynuatorką działalności Gdańskiej Izby Gospodarczej, która została powołana, jako jedna z pierwszych w Polsce, przez grupę przedsiębiorców w końcu 1989 roku. Celem powołania było stworzenie samorządu gospodarczego dla reprezentowania, ochrony i promocji interesów członków izby.

Uderzenie w dobre imię
Jerzy Kowalski prezes PIPH
- Grupa kierowców zorganizowana przez firmy spedycyjne próbowała zakłócić zgromadzenie, bo tylko taki był ich cel. Część osób w tej grupie było, moim zdaniem, w stanie nietrzeźwym. Widać pewną determinację ludzi, którzy mają niewiele wspólnego z samorządem gospodarczym, aby podważyć nasze dobre imię. Walne zgromadzenie i wybór władz odbyły się zgodnie z prawem. Zarząd został powołany na następną kadencję i izba będzie sprawnie funkcjonować. Będziemy dalej budować koncepcję rozwoju regionalnego przy współudziale samorządu terytorialnego i z poszanowaniem etyki w biznesie. Reprezentujemy organizacje samorządu gospodarczego. Izba nie jest organizacją trzyosobową.

Odcinam sie od izby
Marek Eroti prezes firmy Erontrans
- Była koncepcja zmian personalnych we władzach. Są one potrzebne, bowiem w naszej ocenie izba nie wypełnia swoich zadań statutowych. Można wręcz powiedzieć, że jest to przedsiębiorstwo dwóch - trzech osób. Głosowania i decyzje, jaki zapadły w piątek, były niezgodne z prawem. Listy, na podstawie których wpuszczano na salę były tworzone na kolanie. Niemożliwa okazała się także weryfikacja mandatów. Uważam, że walne zgromadzenie jest nieważne. Nie widzę sensu dalszego identyfikowania się z takimi postaciami, które działają w izbie. Zarzuty, że ktoś był nietrzeźwy uważam za śmieszne.


- Może komuś przeszkadzamy, mówiąc o pewnych niewygodnych tematach - twierdzi prezes Jerzy Kowaslki (w środku)