|
| |
|
|  |
|
<< wstecz
^góra
dalej>> |
| Dziennik Bałtycki - 30.06.2003
|
| Walka o stołki na zgromadzeniu pomorskich
przedsiębiorców |
| BIZNESOWA ZADYMA
|
|
Wizytą policji zakończyło się piątkowe Walne Zgromadzenie
Członków Pomorskiej Izby Przemysłowo - Handlowej w Gdańsku. Funkcjonariuszy wezwano w celu
zabezpieczenia dokumentów. Zaistniało bowiem podejrzenie, że mogły zostać sfałszowane.
Stróże prawa zapieczętowali siedzibę izby.
Przy okazji podsumowania jej czteroletniej kadencji ostro
starły się dwa obozy pomorskich przedsiębiorców. Jeden chciał zmian personalnych we
władzach izby, drugi - nie. Biznesmeni nie doszli do porozumienia. Zamiast wymiany
sensownych argumentów przed i podczas samych obrad dochodziło tylko do częstej i ostrej
wymiany zdań.
W kuluarach padały nieoficjalne wypowiedzi, że podejmowane są
próby wprowadzenia do izby "tylnymi drzwiami"... organizacji związanych ze światem
przestępczym.
Przed wejściem na salę obrad, jak przed dyskoteką, stało kilku
postawnych ochroniarzy pilnujących porządku. Nie wiadomo, czy mieli oni ewentualnie
zapanować nad emocjami przedsiębiorców, czy byli tam w innym celu. Na pytanie czy takie
środki bezpieczeństwa są na każdym walnym zgromadzeniu prezes izby, Jerzy Kowalski,
stwierdził:
- Od dłuższego czasu byliśmy bardzo mocno naciskani co do pewnych działań, na które się
nie zgodziliśmy.
Nie chciał jednak ujawnić, kto naciskał i do jakich działań
miała być nakłaniana izba.
|
| |
| |
 |
 |
| |