Pomorska Izba
Handlowo - Przemysłowa
Oddział Pruszcz Gdański

83-000 Pruszcz Gdański
ul. Wojska Polskiego 4
(budynek internatu technikum ogrodniczego)
tel. 058 - 683-56-62
biuro@izbapruszcz.pl

<< wstecz  ^góra  dalej>>
Głos Wybrzeża - 08.07.2004

Dyr. Skuras: Państwo nie jesteście podmiotem naszych działań
Bitwa o handel

        Gdański zarząd miasta przygotował projekt uchwały Rady Miasta "w sprawie zasad gospodarowania zasobem komunalnych lokali użytkowych, czynszów i ich płatności oraz podziału miasta Gdańska na strefy czynszowe". W efekcie "przecieku" sprawa dotarła do środowisk gdańskich handlowców i usługodawców, którzy dowiedzieli się, że planowane są podwyżki stawek czynszów o kilkaset, a nawet o tysiąc procent. Nastąpiła lawina protestów, która wymusiła spotkanie wiceprezydenta Gdańska Szczepana Lewny z zainteresowanymi.
        ZNACIE ten podział: Gdynia jest do inwestowania, Sopot do wypoczynku, a Gdańsk do zwiedzania. Ten i inne dowcipy krążyły w grupie przedsiębiorców oczekujących w gdańskim Urzędzie Miejskim na spotkanie z wiceprezydentem Szczepanem Lewna. Handlowcy, usługodawcy i restauratorzy przyszli, by usłyszeć prawdę na temat nawet 1000 - procentowych podwyżek stawek czynszu za lokale komunalne, o których - zresztą przypadkiem - dowiedzieli się z projektu przygotowywanej uchwały Rady Miasta. Termin spotkania w ostatniej chwili przesunięto o godzinę, a kiedy ta minęła i po kolejnych 20 minutach wstali, by wyjść, uśmiechnięty wiceprezydent pojawił się w sali.
        Szczepan Lewna zaczął ostro: - Zaprosiliśmy państwa na konsultacje. Gmina musi gospodarnie postępować z mieniem komunalnym. Przyjęliśmy wyliczenia zgodne z wymogami wolnego rynku, oparte na doświadczeniach z przetargów. Nie ma mowy o niszczeniu gospodarki Gdańska, jak przedstawiono to w mediach (pisał o tym "Głos Wybrzeża" - przyp. red.), a raczej o czynieniu sprawiedliwości. Zadecydują racje, a nie emocje.
        .- Kto przygotował ten bubel, czyli projekt uchwały? - ripostował Władysław Kotlowski (Konwencja Przedsiębiorców Województwa Pomorskiego). - Przecież to podważa autorytet prezydenta Adamowicza. Czy komuś na tym zależy?
        - Za projekt odpowiada dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Dimitris Skuras i ja - nie pozostawiał wątpliwości Szczepan Lewna.
        - W końcówce Wrzeszcza, myślę o ulicach Jesionowej, Staszica, de Gaullea i innych okolicznych, są lokale, które były zalane podczas pamiętnej powodzi. Ich odbudowa dużo kosztowała. Prowadzą w nich działalność głównie starsi ludzie. Oni nie wytrzymają takich podwyżek. Chcecie ich wykończyć przed emeryturą? Można urealnić czynsze, ale w oparciu o dokumenty księgowe, a nie o przetargi. I uwzględnić, że koszty prowadzenia działalności stale rosną. A wy siekierą w łeb. Do tego na terenie po Zakładach Cukierniczych "Bałtyk" stawiacie kolejny hipermarket. To tak ma wyglądać pomoc miasta miejscowym przedsiębiorcom? - argumentował Stanisław Rajkowski w imieniu Stowarzyszenia Dzierżawców Lokali Użytkowych "KRAM".
        - Jeśli nie macie menadżera, który potrafi, zapewnić generowanie przez miasto przychodów - dowodził Andrzej Czerno-mord (Pomorska Izba Przemysłowo - Handlowa) - to go wynajmijcie, a nie ograniczajcie się do łupienia nam skóry. Jak żądacie tak wysokich opłat, to najpierw zapewnijcie przedsiębiorcom warunki do działania, np. drogi, parkingi i inne rzeczy. My dobrze znamy te potrzeby, bo jesteśmy tu od zawsze, a wy jesteście przejściowi, może tylko na jedną kadencję i mało wiecie o realiach miasta.
        - Wybraliśmy tych radnych i tego prezydenta - stwierdził Henryk Lewandowski (Stowarzyszenie Restauratorów Gdańskich) - bo obiecali nam działania gospodarcze wspierające przedsiębiorczość. Nie dotrzymują słowa. Wszędzie stoją wolne lokale, także w Śródmieściu. Nie ma chętnych do ich wynajęcia, bo koszty są za wysokie. A wy chcecie narzucić lak gigantyczne podwyżki tym co jeszcze zipią? Mam pretensje do radnych. Nie widzą, czy nie chcą widzieć, co robią magistraccy urzędnicy? Że działają na szkodę miasta. Że miasto jest zarządzano niekompetentnie. Że obecny prezydent miasta mówił: woźcie lokale, my wam pomożemy. A teraz przyszli nowi urzędnicy, w tym także panowie, i nie respektujecie ustaleń, w oparciu o które wynajęliśmy lokale i zainwestowaliśmy w nic. Inaczej w ogóle nie wchodzilibyśmy w ten interes.
Dokończenie na str. 5

Zbigniew Żukowski