|
| |
|
|  |
|
<< wstecz
^góra
dalej>> |
| Głos Wybrzeża - 03.03.2005
|
| Przedsiębiorca własnym głosem |
| Podatek katastralny
|
|
Już dzisiaj obciążenia podatkowe przekraczają wszelkie
racjonalne miary, gdy tymczasem może się okazać, że za kilka lat podatki lokalne płacone
na rzecz gmin mogą wzrosnąć kilkukrotnie.
Obecnie na rzecz gmin wszyscy płacimy podatek od nieruchomości.
Wysokość podatku jest uzależniona od powierzchni nieruchomości oraz jej rodzaju. Rodzaj
nieruchomości determinuje zastosowanie właściwej stawki, która po przemnożeniu przez
powierzchnię nieruchomości daję sumę podatku, którą jesteśmy zobowiązani zapłacić w danym
roku kalendarzowym. Zresztą w tym miejscu muszę zaznaczyć, iż temat podatku od
nieruchomości i nadmiernego obciążania przedsiębiorców tym obowiązkiem był wielokrotnie
przedmiotem moich rozważań we wcześniejszych artykułach.
Z pewnością wszyscy już słyszeli o podatku katastralnym, który
- o czym nie wszyscy może już wiedzą -za kilka lat prawdopodobnie zastąpi podatek od
nieruchomości w obecnym kształcie. Nie jest dokładnie znana data wprowadzenia tej formy
podatku od nieruchomości. Mówi się nieoficjalnie o 2007 lub 2008 roku. Obecnie prowadzone
są prace na poziomie ministerialnym. Dla nas - przedsiębiorców najistotniejsze jest to, co
przyniesie podatek katastralny a dużo wskazuje na to, że obciążenia z tego tytułu mogą
wzrosnąć kilkukrotnie.
Istota podatku katastralnego zawiera się w tym, iż suma podatku
należnego gminie w danym roku kalendarzowym stanowi określony procent wartości nieruchomości.
Każda nieruchomość będzie oszacowana i zaewidencjonowana w spisie (tzw. kataster
nieruchomości) i ta wartość będzie podstawą obliczenia należnego podatku. Podatek
katastralny obowiązuje w wielu krajach Europy Zachodniej, w USA, a także wielu innych
krajach Azji. Przeciętnie roczna stawka podatku waha się w granicach od 0,5 proc. do
1,8 proc. Czy zatem wprowadzenie tej formy podatku od nieruchomości w naszym kraju
przyniesie nam - obywatelom korzyść? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.
Z jednej strony bowiem mówi się, iż zostanie uporządkowany system podatku od nieruchomości,
a kataster wpłynie również na zwiększenie bezpieczeństwa w obrocie nieruchomościami.
Z drugiej jednak strony, jak pokazuje doświadczenie (choćby mając na uwadze implementowanie
dyrektyw UE przez naszych urzędników), można mieć uzasadnione obawy co do kształtu i
obciążeń przedsiębiorców podatkiem katastralnym. Polscy nadgorliwi urzędnicy, uważający
przedsiębiorców za studnie bez dna, z pewnością nie omieszkają zróżnicować stawkę podatku
katastralnego i -tutaj właśnie tkwi diabeł. Kwestia, na jaką stawkę zdecyduje się
prawodawca, ma zasadnicze znaczenie dla naszego bytu. Gdzieś w nieoficjalnych wypowiedziach
pobrzmiewają stawki, od 0,5 proc. do 1,5 proc, -oczywiście trzeba mieć na uwadze, że
najwyższe stawki zawsze obciążałyby przedsiębiorców. A więc przykładowo, jeżeli firma
posiadałaby nieruchomość oszacowaną na milion złotych - to wysokość rocznego podatku przy
założeniu stawki 1,5 proc. wyniosłaby 15 tysięcy złotych. Może na tym przykładzie nie
jest to aż tak widoczne, więc dla porównania załóżmy, iż wartość nieruchomości osoby
fizycznej wynosi 100 tysięcy złotych (kilkudziesięciometrowe mieszkanie w nowym
budownictwie) i obliczmy wartość podatku zakładając tym razem stawkę 0,5 proc. Podatek
wyniesie 500 złotych rocznie. Dzisiaj - zależnie od gminy - za takie mieszkanie podatek
mieści się w granicach 50 złotych rocznie. Nastąpiłby zatem 10-krot-ny (!) wzrost.
Można się spodziewać, iż tak jak to jest dzisiaj - nie dość,
że stawki dla prowadzących działalność gospodarczą znacząco przewyższają pozostałe, to
za kilka lat podatek od nieruchomości może kilkukrotnie wzrosnąć. Poza tym trzeba mieć
na uwadze fakt, iż Polska jest krajem znacznie biedniejszym aniżeli inne kraje Europy
Zachodniej, Nie możemy się kierować bezpośrednio rozwiązaniami z innych krajów, których
obywatele zarabiają znacznie więcej. Obywatele tych krajów pracują krócej na to aby
pokryć obciążenia podatkowe związane z posiadanymi nieruchomościami. Należy zatem
stosunkowo przyporządkować w podobny sposób relację pomiędzy dochodami obywateli i
przedsiębiorców a obciążeniami podatkowymi. Ostanie doniesienia prasowe o możliwym
wzroście gospodarczym są mylące. Wskaźniki wielkich korporacji mówią o rozwoju podczas,
gdy mali i średni przedsiębiorcy walczą o przetrwanie. Takie postrzeganie daje błędne
pojęcie o możliwościach płatniczych przedsiębiorców i nie uzasadnia rozwarstwiania stawek
podatku.
Oczywiste jest, iż bezpośrednim celem takiej regulacji będzie
także zwiększenie przychodów gmin, które obarczone niewspółmiernie zadaniami publicznymi
nie mają często środków na ich realizację. Budżet centralny jest wyśrubowany, więc jedyną
możliwością jego wyrównania jest przerzucenie ciężaru na społeczeństwo, a w przypadku
podatku od nieruchomości jak zwykle największego na przedsiębiorców. Pytanie tylko, czy
faktycznie taki wzrost przyniesie zamierzony efekt. Na chwilę obecną, tak naprawdę nie
wiemy, co może przynieść nowa regulacja. Dla przedsiębiorców, których obroty spadają,
może to być kolejny ciężar, dla niektórych nie do uniesienia. Z drugiej strony z pewnością
zadowoleni będą rzeczoznawcy majątkowi szacujący wartość nieruchomości dla katastru.
Więcej pracy będą mieli również komornicy, gdyż niewątpliwie wzrośnie liczba
przedsiębiorców nie płacących tak wysokiego podatku. Ostrzeżenie dała nam już historia,
kiedy to państwo przejmowało majątki osób prywatnych za pokwitowaniem. Oby nie było tak,
że w przyszłości gminy będą przyjmowały nieruchomości będąc wierzycielami z tytułu
katastru powodując tym samym faktyczne wywłaszczanie ludności z ich mienia.
Jako reprezentant samorządu gospodarczego oraz jako
przedsiębiorca, mogę mieć tylko nadzieję, że przyszłość nie okaże się taka, jak
podałem przykładowo powyżej. Na tym, w imię nieokreślonych interesów stracilibyśmy
wszyscy, zarówno przedsiębiorcy, jak i zwykli obywatele.
Trzeba mieć nadzieję, iż polski prawodawca dostrzeże tym
razem również interes podatnika (co rzadko, ale się zdarza - vide stała stawka podatkowa
dla firm) i faktycznie podatek katastralny - przy założeniu racjonalnych stawek -
będzie porządkował cały system.
Andrzej Czernomord - Wiceprezydent PIPH
|
| |
| |
 |
 |
| |